poniedziałek, 26 czerwca 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Światło, które utraciliśmy - Jill Santopolo




Lucy i Gabe pierwszy raz spotkali się 11 września 2001 roku, kiedy w Nowym Jorku wieże World Trade Center runęły na ulice miasta. Tego dnia zrozumieli, że życie jest zbyt krótkie i nigdy nie będą wiedzieć co może ich czekać na następnym kroku. Pod wpływem emocji poznają czym jest smak zakochania, próbując nie myśleć o wielkiej, wstrząsającej katastrofie. Jednak ich miłość nie trwa długo. Po cudownym pocałunku na dziesiątym piętrze budynku Wien, Gabe dostaje telefon od swojej byłej dziewczyny Stephanie. Czy to zniszczy ich uczucie?
Śmierć sprawia czasem, że ludzie garną się do życia. Tamtego dnia my również chcieliśmy żyć i nie wstydzę się tego. 
Okazuje się, że nie Stephanie stoi na przeszkodzie w miłości, gdyż tą barierą jest kariera. Lucy pragnęła uczyć dzieci przez programy telewizyjne, jednak Gabe nie chciał tak samo jak ona - zwykłej, normalnej pracy. Pragnął fotografować emocje towarzyszące ludziom na każdym kroku, ale w tym marzeniu niestety nie było miejsca dla Lucy. Jak potoczy się ich historia? Czy dokonają właściwego wyboru?
Nikt inny nie widział we mnie tego co ty. Rozumiałeś mnie do głębi i nie chciałeś mnie zmieniać. Pragnąłeś mnie taką, jaka jestem. Darren pragnął mnie mimo tego, jaka byłam. Nie umiem tego lepiej wyrazić.
Nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio czytałam książkę pisaną w czasie przeszłym i z jednoczesnym zwrotem do konkretnej osoby. Czasami wydawało mi się, że jest ona niczym czyjś pamiętnik lub skrywane głęboko tajemnice. Na początku totalnie złamała mi serce, a kiedy już zdołałam się oswoić z sytuacją i przebrnęłam przez większość książki, to ostatnie strony na nowo połamały każdą cząstkę mnie na drobne kawałeczki. Więc kochani, jeżeli macie zamiar kiedyś przeczytać tę historię, to przygotujcie wielką paczkę chusteczek, bo wobec tej opowieści nie da się przejść obojętnie.
Może w poprzednim życiu zrobiłam dla kogoś coś wspaniałego, a w tym dostałam w nagrodę ciebie. Wolę tak sobie wyobrażać karmę, niż tak jak ty uważać, że przysługuje nam ograniczona ilość szczęścia.
Wielką zaletą tej książki jest nie tylko ukazanie normalnej miłości. Autorka wprowadziła także miłość rodzicielską i powiem Wam szczerze, że zakochałam się szczególnie w jednej bohaterce. Violet to chyba najcudowniejsza i najsłodsza istota pod słońcem. Nie będę zdradzać kim ona jest, bo to byłby już naprawdę mocny spojler, jednak uwierzcie mi na słowo, że jeżeli przeczytacie "Światło, które utraciliśmy", to dokładnie będziecie wiedzieć o czym mówię.

W życiu Lucy pojawiają się dwaj mężczyźni, o zupełnie różnych osobowościach. Gabe to intensywna młodzieńcza miłość, być może niezbyt idealna, jednak prawdziwa. Darren to dojrzalsze uczucie, wypełnione troską, delikatnością oraz głębokim spokojem. Co wybierze Lucy? Delikatny ogień w kominku, czy może wielki potężny pożar?
Niektóre relacje przypominają jej pożar, są tak potężne, wszechogarniające, majestatyczne i niebezpieczne. Możesz w nich spłonąć, zanim się zorientujesz, jak bardzo cię pochłonęły. Inne są podobne do ognia na kominku, który pali się jednostajnie, dając ciepło i tworząc przytulną atmosferę.
Podsumowując, "Światło, które utraciliśmy" to opowieść o niezapomnianym uczuciu miłości. Przepiękna i wstrząsająca książka, od której nie można się oderwać. Z pewnością nie jest taka jak inne i nie da się przewidzieć nadchodzącej sytuacji. Premiera tej cudownej historii już 5 lipca.


Za niespodziewany egzemplarz bardzo dziękuje:

9

sobota, 24 czerwca 2017

10 najlepszych seriali wszechczasów!



Wakacje już rozpoczęte, więc co robić kiedy pojawiło się tyle wolnego czasu?

Jako, że jestem wielką fanką serialów (gdybym tylko mogła, to bym oglądała i spała), to chciałabym się z Wami podzielić kilkoma z nich i jednocześnie zachęcić do ich oglądania. Przygotowałam dla Was top 10 pozycji. Według mnie to najlepsze i najbardziej popularne seriale zagraniczne. Nie będzie tu żadnych spojlerów, ani nic w tym rodzaju. To co? Zaczynamy?

Miejsce 10.







Serial skupia się głównie na Paige Townsen, młodej studentce, która marzy o karierze aktorki. Za namową swojej najlepszej przyjaciółki udaje się na casting do serialu - Locked. Zupełnym przypadkiem dostaje główną rolę, przez co z dnia na dzień staję się coraz bardziej sławna. Ludzie proszą ją o autografy, zdjęcia, a ona musi sobie z tym radzić. Dziewczyna chce podzielić pracę ze studiami, ale niezbyt jej to wychodzi. Musi także dokonać wyboru między dwoma mężczyznami. 




Serial ogólnie ma ciekawą fabułę, to jednak, mimo że występuje tam Bella Thorne (moja ulubiona aktorka z serialów na Disney Channel z czasów dzieciństwa), gra aktorska jest naprawdę słaba, dlatego zastanawiałam się długo, czy dodać tę pozycję do listy. Plusem jest, że możemy zobaczyć pracę na planie podczas kręcenia serialu. To naprawdę świetne uczucie, kiedy wie się jak pracuje reżyser lub aktorzy.
Serial ma 10 odcinków, które aktualnie są już dostępne w internecie. Jeżeli macie trochę czasu i interesuje Was taki zwykły, dziwny romans, to zapraszam do oglądania.



 Miejsce 9.



Od pierwszego odcinka serial bardzo mi się spodobał, oglądałam go na bieżąco (moja mama nawet była w niego mocno wciągnięta). Akcja toczy się w idealnym miasteczku, wręcz chyba zbyt idealnym. Wszystko wydaje się w porządku, jednak jest w tym pewien haczyk. Nikt nie może opuścić miasteczka ani mieć kontaktu ze światem zewnętrznym. Dlaczego? Tego już nie mogę zdradzić, jednak sprawa jest prosta: w serialu pojawia się główny bohater, który wyjeżdża w poszukiwaniu zaginionych agentów, jednak budzi się w szpitalu w Wayward Pines. Co miasteczko ukrywa? Czy Ethan - główny bohater - to odkryje?





Ogólnie serial oparty jest na książkach, które niestety teraz ciężko zdobyć. Pojawił się także drugi sezon, który niespecjalnie mnie zachęcił. Jest tam nowy aktor, nowe zdarzenia, nowe osoby... I jakoś to do mnie nie przemawia. Jednak pierwszy sezon był naprawdę genialny, więc jeżeli jeszcze nie oglądaliście, to bardzo Was do tego zachęcam.

Miejsce 8.


Scott McCall to zwykły nastolatek, który wiedzie spokojne życie. Jednak pewnego dnia to się zmienia, gdy zostaje ugryziony przez wilkołaka. Świat staje do góry nogami, ponieważ bohater odkrywa, iż posiada nadnaturalne zdolności. Słyszy, widzi znacznie lepiej, jest szybszy i zwinniejszy. Czy to dobrze? Nie wiadomo. Z całą sytuacją pomaga mu się oswoić Stiles, którego gra Dylan O'Brien (który swoją drogą jest perfekcyjnym typem mężczyzny).




Jeżeli jeszcze jakimś cudem nie słyszałeś/aś o tym serialu, to nie ma z czym zwlekać. Jest on naprawdę świetny, posiada ciekawą fabuła oraz dobrych aktorów.


Miejsce 7.


To serial oparty na książce "Ania z Zielonego Wzgórza". Mimo tego, że już oglądałam film i czytałam książkę, to z wielką chęcią zabrałam się za tę pozycję. Rudowłosa Ania zostaje przygarnięta przez niezamężne rodzeństwo. Nastolatka walczy o miłość oraz zrozumienie i zmienia ich życie na zawsze.




Produkcja składa się z 7 odcinków (chociaż niektórzy piszą, że z 8) i najprawdopodobniej pojawi się drugi sezon. I szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać, aż zobaczę dalszy ciąg przygód Ani.

Miejsce 6.





Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie dziewczyna, wszyscy są wstrząśnięci. Przyjaciółki nie mogą się pogodzić ze stratą, dlatego próbują o tym zapomnieć. Jednak po roku zaczynaja otrzymywać wiadomości zawierające ich sekrety, które znała tylko ich najlepsza przyjaciółka. Dziewczyny są ucieszone, że w końcu daje znak życia (w postaci smsa), jednak ich radość nie trwa długo. Okazuje się, że odnaleziono ciało dziewczyny, a wiadomości nadal są wysyłane. Kim jest "A"? I czego chce?






Z początku wydawało mi się, że serial będzie mega nudny. Jednak po obejrzeniu kilku odcinków nie mogłam się od niego oderwać. Akcja toczy się naprawdę szybko, a nowe zdarzenia coraz bardziej zachęcają do dalszego oglądania.



Miejsce 5. 



Świat opanowały zombie. Akcja serialu skupia się na grupce ludzi, którzy szukają schronienia. Próbują się bronić przed umarłymi ludźmi, ponieważ nawet ugryzienie prowadzi do śmierci i zamienienia w jednego z nich.




Czy jest to ciekawy serial? Wiele od ludzi słyszałam, że akcja ciągle się powtarza, reżyser nigdy nie uśmierca głównych bohaterów tylko zawsze tych pobocznych. Jednak uważam, że nawet mimo tego "The walking dead" jest naprawdę wart uwagi. Mi się nigdy nie znudziło, wręcz przeciwnie. Zakochałam się w tym serialu, bo nie jest taki jak inne. Aktualnie czekam na kolejny sezon i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy niż pozostałe.

Miejsce 4. 

Serial opowiada o dwóch chłopcach, którzy są świadkami strzelaniny w małym, odludnionym domku. Przez całą tę sytuację ich życie się zmienia, ponieważ obawiają się, że zabójca zacznie ich szukać.



"Eyewitness" nie jest dla wszystkich osób. Po pierwsze trzeba mieć dystans do siebie. A po drugie nie odczuwać obrzydzenia, kiedy osoby tej samej płci nagle się całują. Serial jest jednym z moim ulubionych, oglądałam go razem z siostrą i przysięgam, że w przedostatnim odcinku zaczęłyśmy straszliwie krzyczeć. Akcja rozwala na kawałki i ciężko się pozbierać.

Miejsce 3.


Katastrofa nuklearna zniszczyła cywilizację na Ziemi. Planeta została napromieniowana i najprawdopodobniej nie ma na niej życia. Po wielu latach ze statku kosmicznego (Arki) zostaje wysłana grupka nieletnich przestępców w celu kolonizacji. Czy przeżyją?



Serial jest naprawdę niesamowity, od samego początku się mocno w niego wkręciłam. Akcja się nie powtarza, wręcz przeciwnie - z każdym odcinkiem jest coraz ciekawsza. "The 100" to genialny i zaskakujący serial.


Miejsce 2.


Hannah Baker popełnia samobójstwo, jednak zostawia coś, dzięki czemu ludzie o niej nie zapominają. Clay Jensen znajduje pudełko pod swoim domem. W środku mieści się 7 kaset, a na każdej z nich po obu stronach pojawiają się numery od 1 do 13. Nastolatka nagrała "13 powodów", czyli 13 przyczyn, w których wyjaśnia przyczyny śmierci.




Do oglądnięcia serialu zostałam zachęcona przez przyjaciół w szkole. Gadali o nim na każdej przerwie i wreszcie sama musiałam go oglądnąć. Akcja jest naprawdę MEGA, nigdy bym się nie spodziewała, że taki dziwny, a jednocześnie świetny serial będzie potrafił mnie tak wciągnąć. Pozostaje tylko czekać na drugi sezon.


Miejsce 1.

W miasteczku Riverdale ginie chłopak z bogatej rodziny. Grupa nastolatków z tej samej szkoły próbuje rozwikłać zagadkę jego śmierci.




Co tu dużo mówić? Serial spustoszył internet, wszyscy oszaleli na jego punkcie - ja także. W "Riverdale" nie zabrakło intrygujących pomysłów ani przyjemnej fabuły. Aktorzy są wspaniali, dobrze dobrani i wydaje się, że nikt inny by tego lepiej nie zagrał, niż właśnie oni. Co odcinek pojawia się nowy podejrzany i dzięki temu ciągle siedziałam jak na szpilkach, byleby tylko dowiedzieć się kto popełnił morderstwo.


A może Wy polecacie jakiś serial? Koniecznie podzielcie się nim w komentarzu!


9

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Królewska klatka - Victoria Aveyard



Kto jeszcze nie słyszał o serii "Czerwona Królowa"? Zdaje mi się, że bardzo dużo osób już przeczytało wszystkie trzy tomy i mam wrażenie, że dodaję recenzje jako ostatnia, głównie z powodu nauki. Każdy ma inne zdanie na temat książek, ale jak dla mnie pierwszy tom podobał mi się chyba najbardziej. Drugi był tragiczny, ale trzeci wszystko wynagradza.
Nadzieja w sytuacji, gdy nie ma na nią miejsca, jest okrucieństwem.
Jak myślicie, czy patrzenie na człowieka w okropnym stanie jest przyjemne? Co się dzieje z dziewczyną od błyskawic? I dlaczego Maven traktuje ją jak broń, którą zamierza wykorzystać? Kolejny, już trzeci tom "Czerwonej Królowej", wydaje się odpowiadać nam na te wszystkie pytania.
Mare - silna, niezależna dziewczyna od błyskawic została brutalnie zamknięta w klatce przez bezlitosnego Mavena. Jest zdana na jego łaskę, zostaje zakuta w kajdany z Cichego Kamienia i zdaje się, że musi podlegać jego rozkazom. Nie jest jej łatwo, ale musi zdobyć zaufanie Mavena, by wydostać się na zewnątrz. Młody król ma mieszane uczucia względem Mare. Przetrzymuje ją, by szerzyć nienawiść Szkarłatnej Gwardii.
 - Gdy jesteś chory, kogo winisz? - dopytuję. - Ciało czy chorobę?(...)
- Winię lekarstwo, które nie zadziałało.
Styl książki jest lekki, czyta się ją z wielką łatwością, mimo że z początku książka wydaje się przynudzać. Na szczęście akcja z każdą stroną się rozwija, przez co czyta się ją znacznie szybciej. Jako że jestem #teamMaven, cieszę się, że w tej części autorka bardziej rozwinęła jego postać. Dowiadujemy się o nim znacznie więcej, a także dlaczego się tak zachowuje i co jest tego powodem. Jest również Evangelina, która stała się tym razem kluczową postacią, a nie tylko tłem pobocznym. Jako przyszła królowa, robi wszystko by Mare została skazana.
Czas nie zawsze leczy rany. Niekiedy jedynie je pogłębia.
Podsumowując, "Królewska klatka" to historia o walce, miłości, kłamstwach i intrygach. Wakacje już się zbliżają i myślę, że to idealna krótka seria książkowa, którą warto w tym czasie przeczytać. Mimo że nie ma wielkiego WOW, tak jak w pierwszym tomie, to fabuła książki jest naprawdę niesamowita. A przepiękne okładki dodają tylko temu wszystkiemu uroku.
W mojej głowie pozostało tylko jedno pytanie: Czy będzie kolejny tom?


Za egzemplarz bardzo dziękuję:

6

piątek, 26 maja 2017

Powietrze, którym oddycha - Brittainy C. Cherry




Chyba nigdy nie czułam się tak związana z żadną książką. Historia naładowana jest mnóstwem emocji, od bólu i gniewu, aż po samą miłość. Niesamowicie piękna i zdolna poruszyć każde serce - taka właśnie jest opowieść Tristana i Elizabeth.
"Czasami życie jest dziwne. Musisz radzić sobie z jego okropieństwami i mieć nadzieję, że znajdziesz dziwaków, którzy będą je z tobą dzielić"

Mam wrażenie, że ludzie z bliznami przyciągają do siebie innych ludzi, równie głęboko dotkniętych. Ona i On. Lizzie i Tristan. Z początku może się wydawać, że nic nigdy nie będzie łączyło tej dwójki, jednak los najwyraźniej chciał inaczej.  Dwoje bohaterów traci cząstkę siebie w wypadku samochodowym. Tristan miał synka i żonę, chciał spełniać ich i swoje marzenia. Elizabeth miała męża, którego kochała nad życie i niestety po tragicznej sytuacji została sama z wychowywaniem małej Emmy. Postanawia, że przeprowadzi się do małego miasteczka, w którym kiedyś mieszkała.  Przychodzi jej się zmierzyć z ciekawskimi spojrzeniami i kondolencjami. Już pierwszego dnia trafia na nowego, dziwnego sąsiada, a właściwie pies Tristana wpada pod koła jej samochodu, ale ku mojej uldze wychodzi z tego cało. Mężczyzna z początku wydaje się zamknięty w sobie, odtrąca ludzi i pomoc, zdaje się być typem samotnika. Jednak Elizabeth wkrótce przekona się, że nikt nie będzie w stanie zrozumieć jej lepiej niż On.
"Żadna bratnia dusza nie opuszcza tego świata samotnie; zawsze zabiera ze sobą kawałek tej drugiej."

"Powietrze, którym oddycha" to książka, która wciągnęła mnie od pierwszej strony, aż do samego końca. W rolę narratorki wciela się Elizabeth i to głównie z jej perspektywy obserwujemy wydarzenia. Jednak autorka nie zapomniała o Tristanie, wręcz przeciwnie - pokazuje nam wspomnienia z jego przeszłości, które dodają klimatu całej historii. Brittainy C. Cherry jest naprawdę mistrzynią w tym, co robi.
"W każdej sekundzie. W każdej minucie. W każdej godzinie. Każdego dnia."


Powieść jest niezwykle realistyczna, prawdziwa. W książce pojawia się wiele bólu oraz cierpienia i naprawdę aż trudno powstrzymać łzy przed wydostaniem się na zewnątrz.
"- Kiedy życie przestanie boleć?

- Kiedy każemy mu się walić i znajdziemy powód, by się uśmiechnąć."

Nie umiem rozpisać się na temat tej książki, bo to, co tam się dzieje, musicie sami zobaczyć, żeby się o tym przekonać. Dlatego podsumowując "Powietrze którym oddycha" to piękna historia, która już na początku rozwala nasze serca na kawałki i nie pozwala im się posklejać. Autorka ukazuje różne reakcje na śmierć najbliższej osoby oraz sposoby radzenia sobie z tym. Po lekturze można wiele wynieść i zapamiętać ją na bardzo długo, a treść nie przepadnie od razu po odłożeniu książki na półkę. Z całą pewnością będę chciała przeczytać kolejne tomy.
11

niedziela, 14 maja 2017

Mleko i miód - Rupi Kaur




Czytanie książek jest dla nas wyjątkowe, jednak czytanie opowieści, które do nas przemawiają, jest czymś nadzwyczaj szczególnym. Rupi Kaur wiedziała co chce osiągnąć, jednak nie wiedziała, że tym samym podbije serca milionów czytelników. Autorka krótkimi tekstami pokazuje nam świat z zupełnie innej strony. Ze strony gdzie szczęście kiedyś nadejdzie, a cierpienie nie jest rzeczą taką straszną, na jaką wygląda. Ukazuje kobiecość w różnych odcieniach, a każdy z rozdziałów to zupełnie inna, nowa historia. Obrazki w książce dodają uroku i klimatu, który towarzyszy nam wraz z czytaniem, a dzięki temu odczuwamy wszystko ze zdwojoną siłą. Jednym słowem "Mleko i miód" to arcydzieło przelane na kartkę. 


Dzisiaj wyjątkowo krótka recenzja, prawie tak samo krótka jak historie w książce.
Czytaliście "Mleko i miód"? Jakie macie wrażenia?
13

wtorek, 9 maja 2017

Ponad wszystko - Nicola Yoon





Zakochanie? Co to tak właściwie jest? Czy to choroba? Zaraźliwa? Czy znamy jego dokładne objawy? Czy człowiek przez to może umrzeć? Podczas czytania "Ponad wszystko" w naszych głowach mogą pojawiać się podobne pytania, jednak ja dzisiaj opowiem Wam o swoich odczuciach, które gromadziły się we mnie podczas tego szybkiego, 4-godzinnego czytania.

Jeśli człowiek nie żałuje, znaczy że nie żył.

Nigdy nie spodziewałabym się, że przez oglądnięcie zwiastunu filmu (który swoją drogą był mocnym zdradzeniem całej fabuły) będę tak bardzo chciała przeczytać jego papierową wersję. Mimo że domyślałam się jak zakończy się historia i prosiłam już swojego przyjaciela, żeby kupił mi chusteczki, bo na pewno będę płakać, to nie powstrzymałam się i muszę przyznać, że pierwszy raz skończyłam tak szybko książkę i to bez ani jednej przerwy. Jednak kiedy patrzę na to z zupełnie innej strony, cieszę się, że jednak ten trailer nie był aż takim spojlerem i że się myliłam w paru ważnych kwestiach. Nie będę zdradzać całej książki, bo to nie moje zadanie, jednak bardzo bym chciała opowiedzieć Wam w skrócie o czym jest "Ponad wszystko" i Was do niej zachęcić, bo wiem, że niektórym ta książka nie przypadła do gustu. Nie mówię, że to źle, bo tak nie jest, bo przecież każdy ma swój gust, jednak pewnie każdy z Nas kiedyś przez jakąś recenzję został odepchnięty od książki i stwierdził, że nie są to jego klimaty.


Jedno pragnienie rodzi kolejne. To jak studnia bez dna.

ówną bohaterkę - Maddy poznajemy od razu na wstępie. Dziewczyna z początku normalna, uświadamia nam w jak tragicznej sytuacji się znajduje. Żyje w ciągłym zamknięciu, bez powietrza z zewnątrz, promieni słonecznych, bez kontaktu ze światem. Ma alergię. Alergię na wszystko. Jednak Madelaine przyzwyczaiła się do takiego życia, nie kwestionuje tego, bo wie, że odrobina świeżego powietrza może narazić ją na wielkie niebezpieczeństwo. Jednak wtedy pojawia się On. Wraz z rodzicami i siostrą przeprowadził się do sąsiedniego domu. Maddy już chyba wtedy wiedziała, że od teraz nic nie będzie takie samo. Olly burzy rutynę w jej życiu, sprawia uśmiech na jej twarzy. Dzięki niemu może poczuć objawy zakochania. Jednak czy dziewczyna będzie umiała przełamać swój lęk przed chorobą po to, aby zaznać normalnego życia u boku swojego wybranka?

Miłość jest warta każdej ceny. Każdej.

Nie byłabym sobą gdybym nie skomentowała jak pięknie wydane jest "Ponad wszystko". W książce pojawiają się urocze obrazki narysowane przez męża autorki, które nadają całości niesamowitego klimatu. Najbardziej uśmiałam się chyba, kiedy został podany przepis na ciasto, które Olly wraz z siostrą przyniósł na powitanie. Dzięki tak małym dodatkom książkę czyta się znacznie szybciej i przyjemniej. Musicie sami przekartkować strony, żeby wiedzieć o czym mówię!

Czasami czytam ulubione książki od tyłu. Zaczynam od ostatniego rozdziału i przesuwam się ku początkowi. W ten sposób bohaterowie przechodzą od nadziei do rozpaczy, od samoświadomości do zwątpienia. W romansach pary zaczynają jako kochankowie, a kończą jako dwoje obcych sobie ludzi. Książki o dorastaniu stają się powieściami o utracie sensu w życiu. Ożywają ulubieni bohaterowie.

Podsumowując książka "Ponad wszystko" to historia piękna, jednak niebywale trudna. Zdarza mi się płakać przy książkach, lecz ta wywołała u mnie w pewnej chwili potok łez. Ciekawa, wzruszająca, trzymająca w napięciu. Idealna na nadchodzący wieczór.

8

czwartek, 6 kwietnia 2017

Nothing More - Anna Todd





I wreszcie! Po tylu wyczekiwaniach niedawno miała miejsce premiera dodatku do serii After. Tym razem widzimy pokazany świat zupełnie nowymi oczami. Landon, przecudowny przyjaciel Tessy postanowił podzielić się z nami kawałkiem swojego życia, pokazać nam odmienionego (według mnie na plus) chłopaka. Ale czy takie zmiany wychodzą zawsze na lepsze?

- Zawarliśmy pakt. Nie złam go - ostrzega. [...]
- A co jeśli to zrobię? - pytam.
- Zniknę...

Świat Landona legł w gruzach, tak samo jak naszej kochanej Tessy. Oboje stracili bowiem wyjątkową dla siebie osobę i oboje próbują się po tym pozbierać. Chłopak, który mocno cierpi po rozstaniu z Dakotą, dzieli życie między pracą a nauką. Jednak kiedy widzi swoją byłą dziewczynę w kawiarni nagle wspomnienia znowu wracają. Spędzają ze sobą mile czas, rozmawiają, spotykają się na kawie, wspominają stare czasy. Wszystko wydaje się na dobrej drodze, by znowu byli razem. Czy mi się to spodobało? Nie bardzo. Pomału zaczynała mnie męczyć ta cała sytuacja. Nie wiem czy autorka miała na celu wzbudzić nienawiść czytelniczek do Dakoty w tej części, jednak jeżeli nie to i tak jej się udało. Po pewnym czasie ta dziewczyna mnie irytowała i naprawdę miałam ochotę rzucić książką i już więcej do niej nie wracać. Jednak nie mogłam zostawić tak po prostu nieskończonej historii - musiałam wiedzieć co będzie dalej.

Całowanie się z nią przypomina dotykanie gorącego wosku. Nagły ogień zaskoczenia szczypie, ale oparzenie szybko przechodzi w swoje przeciwieństwo, przekształcając się w coś zupełnie innego, bardziej miękkiego.

Po pewnym czasie wszystko staje się jasne. Nora - przyjaciółka Tessy, która odwiedza ich praktycznie codziennie jest totalnie zakochana w naszym głównym bohaterze. Wreszcie się coś dzieje! Było kilka naprawdę przezabawnych sytuacji i gwarantuje Wam, że czytając tą książkę możecie się uśmiać do łez. Dobrym przykładem jest kiedy Nora zaprasza Landona na imprezę. Mają tam być też jej przyjaciółki, a jak się potem okazuję jedną z nich jest właśnie Dakota, z którą chłopak odwołał spotkanie. Wychodzi z tego dość niezręczna sytuacja, a potem obie stawiają mu ultimatum: Albo Ona, albo Ona. Kogo wybrał Landon? Dakotę? Norę? A może żadną z nich? Tego już dowiecie się tylko czytając tą książkę.

 Jest stanowczo zbyt ładna. Zbyt seksowna. Zbyt... Wszystko.
Podsumowując "Nothing More" jest z pewnością dla osób, które żyją serią After i kochają Annę Todd. Według mnie takiego dodatku mogłoby w sumie nie być, bo tak naprawdę jak dla mnie jest on nie potrzebny. Jednak jeżeli lubicie lekkie poczucie humoru, dobry, młodzieżowy romans, to dlaczego by nie sięgnąć po serię After?



Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwo Znak.
3
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.